Napisz do mnie

Wyślij prywatną wiadomość

HAPCAN - JAK TAM POSTĘP?

opublikowano: 21 kwi 2017 wyświetleń: 242 komentarzy: 0

#HAPCAN #zasilacz #instalacja elektryczna #Arduino #Hapcanuino #OLED

Krótkie podsumowanie tego, co udało mi się zrobić przez... 3 lata w ramach automatyki domowej. Cudów bym się nie spodziewał. Żona nazywa mnie czasami żółwiem i chyba nie bez powodu ;]. No ale jak facet powie, że coś zrobi, to nie trzeba mu przecież przypominać co pół roku, nie?

Instalacja elektryczna

W 2014 roku zmontowałem kilka podstawowych modułów Hapcana (o których możesz przeczytać w części pierwszej cyklu). Po wstępnych testach przyszła pora na montaż. Obok podstawowej skrzynki elektrycznej dołożyłem dwie kolejne z przeznaczeniem na moduły na szynę DIN czy TH35 jak kto woli. Nie będę prezentował jeszcze rozdzielni bo w tej chwili jest ona w fazie przejściowej :). Bez bicia przyznam, że moja opieszałość, jeśli chodzi o remont mieszkania i wymianę instalacji elektrycznej, sięgnęła zenitu. Tak więc światła w dwóch pokojach są podpięte do nowej instalacji, w pozostałych pomieszczeniach nadal stara, aluminiowa instalacja i pstryczki na ścianach.

W rozdzielni znalazł się zatem zasilacz 24V 30W, z zabezpieczeniem przeciwzwarciowym, przeciążeniowym, termicznym Mean Well DR-30-24. Obok moduł przekaźników bistabilnych. Instalację Hapcana po mieszkaniu pociągnąłem skrętką w kolorze niebieskim. W odróżnieniu LAN jest pociągnięty czerwoną, inne połączenia modułów z czujnikami itp. są wykonane skrętką białą — gdyż w jej przypadku możliwa będzie jej bezpośrednia ekspozycja dla oka. Zatem biały wydaje się najmniej rażący.

Przewody skrętka Ethernet

Mam tę nieprzyjemność mieszkać w bloku z wielkiej płyty, zatem kucie w ścianach mi się nie uśmiechało. Przewody poprowadziłem w korytkach ponad sufitem podwieszanym i częściowo w tynku lub wewnątrz zabudowy z płyt G-K. Generalnie przy sprytnym zamaskowaniu przewody są praktycznie niewidoczne a i kuć nie trzeba. To zazwyczaj przeraża każdego kto stanie przed wyborem systemu kablowego czy bezprzewodowego w już istniejących mieszkaniu czy domu. Do prowadzenia przewodów również doskonale nadają się listwy przypodłogowe.

Sterownik rolet elektrycznych zewnętrznych zamontowałem pomiędzy roletami. Do sterowania silnikami potrzeba 4 przewodów i stwierdziłem, że lepiej doprowadzić w pobliże okien jeden przewód 230V i tam podpiąć sterownik niż ciągnąć kilkanaście metrów osobne, czterożyłowe przewody z rozdzielni do rolet. Sterownik zamknąłem w plastikowej obudowie, płytkę umieszczając na metalowych dystansach — normalnie jest ona przewidziana do obudowy na szynę DIN.

Hapcam moduł rolet blind controller

Pozostałe moduły, czyli przyciski, Ethernet, odbiornik podczerwieni w zasadzie leżą od 3 lat połączone „na pająka“ w pokoju i czekają aż je gdzieś zamontuję. Ktoś zapyta, a gdzie włączniki świateł? Otóż obecnie ich nie ma :). Wszystkimi światłami oraz roletami steruję z pilota od TV (notabene telewizora nie posiadam, z wyboru). Po tych 3 latach użytkowania mogę powiedzieć, że włączniki na ścianach nie są mi do niczego potrzebne :) a pilot bardzo rozpieszcza.
Jeśli przyszło mi nocować gdzieś w „analogowym“ domu to wielokrotnie łapałem się na tym,  że po ułożeniu się wieczorem do snu… trzeba było się podnieść z łóżka i iść wyłączyć światło, wracając po ciemku rzecz jasn.. ciemna.

Wodotryski

Obecnie, moja jeszcze mało rozwinięta instalacja, oferuje automatyczne, stopniowe wygaszanie kolejnych świateł. Zatem idąc spać naduszam na pilocie odpowiedni przycisk i po około minucie wszystkie światła w pokoju są wygaszone (jest ich obecnie 4 różne obwody). W tym czasie spokojnie docieram do łoża :). Prócz tego oczywiście każdym światłem mogę sterować osobno, jak i wszystkimi jednocześnie. Każde ze świateł ma nadany numerek na pilocie i jeśli ktoś z domowników wypowiada magiczne słowa „poproszę dwójkę i trójkę“ to osoba znajdująca się najbliżej pilota zapala odpowiednie światła :).

Dodatkowo ustawiony mam program, który chwilę przed budzikiem zapala jedno ze świateł, tak aby wstawanie w okresie zimowym było nieco przyjemniejsze. Program ten mogę również aktywować jak i dezaktywować z pilota. U dzieci, jedno ze świateł wyłącza się wieczorem o zadanej porze, sugerując nadchodzący czas na wypoczynek ;).

Jeśli chodzi o rolety, to tutaj również kilka programów. Sterowanie pojedynczo góra, dół, sterowanie wszystkimi jednocześnie razem jak i podnoszenie i opuszczanie jedna po drugiej. Dodatkowo żona zażyczyła sobie przycisk „night-time“, który zamyka rolety i włącza światła — 5 minut roboty i gotowe ;).

Aplikacja mobilna

Na swoje usprawiedliwienie co do opieszałości mam to, że w międzyczasie napisałem prostą aplikację na system Windows Phone (gdyż takowy posiadam), która umożliwia symulację pilota, przez WIFI. Dzięki temu jeśli nie mam pod ręką pilota a mam telefon, to nie muszę iść po pilota aby włączyć światło czy podnieść rolety z rana.. hehe. Żona rozwiązała tę kwestię inaczej, ściągnęła na Androida aplikację do sterowania telewizorami poprzez diodę podczerwieni (jej telefon taką posiada) i również może sterować wszystkim z telefonu. No było to zdecydowanie prostsze niż napisanie apki od podstaw ;).

Aplikację o nazwie Hapcan Remote można pobrać ze sklepu Microsoft.

Wygląda ona mnie więcej tak:

Hapcan remote app

Przyciski są oczywiście konfigurowalne, można nauczyć je wysyłać dowolną wiadomość hapcanową. Nie planuję jakiegoś dalszego rozwoju tej aplikacji, bo na moje potrzeby jest wystarczająca a zainteresowania jakiegoś specjalnego nią też nie ma. Chociaż, przez chwilę miałem myśl aby przeportować ją na system Windows 10 — wtedy była by również dostępna i na desktop czy tablet. Ale wiadomo… potrzebny jest czas.

Hapcan vs Arduino => Hapcanuino

Od początku mojej przygody z Hapcanem miałem w planach rozszerzenie systemu o własne moduły. W sklepie Hapcana można kupić surowy procesor z wgranym bootloaderem, który umożliwia tworzenie własnych modułów. Sęk w tym, że mało osób, w tym również ja jest w stanie zaprogramować urządzenie oparte o procesor PIC. Natomiast sytuacja ma się zupełnie inaczej w przypadku Arduino. Łatwo je zaprogramować, są gotowe urządzenia do kupienia, tysiące bibliotek, schematów i w zasadzie wszystko co można podłączyć do Arduino zostało już opisane w Internecie.

Z tego też powodu postanowiłem stworzyć bibliotekę, która spowoduje zamianę Arduino (opartego na procesorze Atmega AVR) w urządzenie kompatybilne z Hapcanem. Nie wdając się zbytnio w szczegóły, za pomocą modułu CAN mogę podpiąć Arduino do sieci Hapcan a samo Arduino jest widziane jako nowy moduł, można je obsługiwać częściowo poprzez Hapcan programmer, potrafi się komunikować z innymi urządzeniami itp. Prace nad Hapcanuino — bo tak roboczo nazwałem bibliotekę, są jeszcze w toku, więc póki co nie publikuję szczegółów, bo parę rzeczy się jeszcze zmieni. Źródła są natomiast dostępne na githubie o tutaj.

Hapcanuino arduino can hapcan

Powyżej, zrealizowany za pomocą biblioteki prosty wyświetlacz godziny nadawanej przez moduł Ethernetowy Hapcana na wyświetlaczu OLED.

Hapcan programmer 2

Prace nad Hapcanuino wstrzymałem, gdyż do pełni szczęścia przydałaby się możliwość sterowania i łatwego programowania modułu stworzonego na Arduino — obecnie można to zrobić poprzez edycję pamięci mikrokontrolera przez oryginalny Hapcan Programmer. Tak zrodził się pomysł na stworzenie nowej wersji Hapcan programmera, który będzie oparty o architekturę pluginową. Dzięki temu będzie można dopisać plugin, który pozwoli sterować oraz programować własne urządzenia, jak również i oryginalne urządzenia Hapcana. Tutaj sprawa jest nieco grubsza, bo w zasadzie wielu rzeczy się uczę na tym projekcie i obecnie wiele rozwiązań jest w fazie prototypów. Jego źródła również znajdują się na githubie.

Co dalej?

Ostatnio nabyłem również moduły Hapcan RGB oraz ściemniacz RC do testów. Stwierdziłem jednak, że chcę aby światła w pomieszczeniach zapalały się płynnie i płynnie gasiły — urzekła mnie jedna ze scen w filmie Deus Ex Machina, gdzie po wejściu bohatera do ciemnego pomieszczenia zostało ono rozświetlone płynnie różnymi światłami. Dodatkowo w nocy nie chcę używać pełnej mocy świateł, bo wiadomo jak to się kończy — wstajesz w nocy, idziesz w ciemnościach do wc, włączasz światło i siatkówka w oczach wypalona :).

Na boku kombinuję również system zarządzający całym mieszkaniem i realizującym wszelkie bardziej skomplikowane zadania. Trochę eksperymentów z ekranem dotykowym jako panelem na ścianę oraz przesyłaniem obrazu przez USB już wykonałem, teraz zastanawiam się nad zakupem odpowiedniego komputera (prawdopodobnie będzie to jakiś mini PC), który by to wszystko ogarnął. O szczegółach pojawią się zapewne osobne wpisy na blogu. Tymczasem, do następnego razu.


POZOSTAŁE CZĘŚCI ARTYKUŁU


Comments (0)


Allowed tags: <b><i><br>


PODZIEL SIĘ

PODZIEL SIĘ